Myślę, że ten album przypadnie do gustu maniakom czarciego rock’n’rolla rodem z Piekła i choć powoli wyczerpuje się formuła black/ speed metalu, a ostatnimi czasy zalewa nas masa nowych kapel wykonujących ten gatunek, to cały czas ta muzyka święci triumfy. Z jednej strony proste i niezwykle chwytliwe riffy osadzone mocno klimatem w latach 80. z niezwykłą łatwością wgryzają się w mózg, skutecznie przykuwając uwagę słuchaczy, z drugiej to bardzo energetyczna muzyka, co w połączeniu ze sporą dawką smoły i siarki tworzy wybuchową mieszankę potrafiącą poruszyć nawet truchło dawno zmarłego trupa. Taka muza doskonale sprawdza się na koncertach (gwarantuję Wam, że na żywo STRIKEHAMMER jest zabójczy). Nie bez znaczenia jest fakt, że zespół całymi garściami czerpie inspiracje z lat 80., co u takich starych dziadów jak ja wywołuje sentyment. Każdy, kto wychował się na VENOM/ MOTÖRHEAD czy starym PUNKu znajdzie w tej muzyce coś dla siebie. Wystarczy posłuchać takich numerów jak Inglorious, Street Demons, Warspeed czy zamykający całość płyty I Am the Crossburner, by wiedzieć, o czym mowa. Może to trochę sentymentalne, ale ta muzyka skutecznie uderza w tę strunę, przywołując dawne wspomnienia lat młodzieńczych i to wystarczy, aby ta muzyka stała się bliską. Ktoś powie, że Midnight Inferno, to nic nowego. Mimo to potrafi chwycić za serca, a w tych czasach to niezwykła sztuka, tym bardziej że na rynku pojawia się obecnie tysiące zespołów. Jeśli lubicie TOXIC HOLOCAUST, MIDNIGHT, SPEEDWOLF, BUNKER 66 czy BARBARIAN, to ta muza powinna Was wprasować podłoże!!
VOMIT DIVISION „Hangover Highway” | Vomit Division | Metal On Metal Records
NecronosferatuS





