
Twórczość hiszpańskiego IRON CURTAIN była mi wcześniej znana, ale powiem szczerze, poznałem ją od albumu wydanego przez Dying Victims – Danger Zone. Wcześniejszych materiałów nie znałem, aż w moje łapska trafił ten krążek i powiem Wam, że zostałem od razu zaczarowany. Ten album to coś niesamowitego, pod każdym względem to materiał bardzo udany, taki heavy/ speed metal lubię najbardziej. Panowie całymi garściami czerpią inspiracje z MOTÖRHEAD, takie numery jak tytułowy Jaguar Spirit czy Satan’s Race, to istne szaleństwo. Do tego to starodawne brzmienie z lat 80. zrobiło z moją głową istny overkill. Wokalista co prawda Lemmym nigdy nie będzie, ale sama muzyka jest przesiąknięta tym klimatem, a przy tym nie jest to kalka MOTÖRHEAD. Kocham takie granie, jest w tym niezwykła siła, może dlatego, że jest to tak do bólu szczere. Widać, że panowie czerpią z grania naprawdę sporą radochę. Na przykład taki Get Out of my Way, toż to taki strzał, że szok! To samo Rangers Attack, ależ to buja. Na koncercie pewnie łby te numery urywają. Materiał ukazał się po raz pierwszy w roku 2013. Wznowienie Metal Command, o którym wspominam, posiada trzy bonus tracki z 7”EP, w tym Ejecutor zaśpiewany po hiszpańsku i niezwykle udany cover VENOM z wiekopomnego Welcome To Hell, mowa oczywiście o Live like an Angel (Die like a Devil). Vocal Mikiego przypomina do złudzenia Cronosa, szok!
Te bonusowe numery dodały jeszcze smaczku tej płycie, która i bez nich poradziłaby sobie idealnie, ale słuchanie tego coveru VENOM sprawiło mi wiele radości. Mam nadzieję, że Cronos słyszał ten cover, niech tam Kusy ma go w swojej opiece! 666 R.I.P.
NecronosferatuS





