Przejdź do głównej treści

OLDSCHOOL METAL MANIAC

NASTY SAVAGE – Penetration Point; LP; Metal Blade 1989

Po tak wyśmienitym materiale, jak Abstract Reality nie ukrywam, że zaostrzyłem sobie apetyt na kolejną płytę NASTY SAVAGE. Tym razem trochę zwiodła mnie produkcja, szczególnie jeśli chodzi o wysoko nastrojony werbel, który strasznie mnie drażnił na początku. Miałem tak samo z Them KINGA DIAMONDA, ale z czasem ucho przywykło i już nie wybijało mnie to z równowagi podczas słuchania, jak miało to miejsce na samym początku. Natomiast jak przypuszczałem, sama muzyka tym razem była jeszcze bardziej zakręcona i znacznie bardziej skomplikowana, podnosząc znacznie poprzeczkę wirtuozerii do granic możliwości, natomiast nie było to już takie łatwe w odbiorze. Zawartość Penetration Point wymagała znacznie większej uwagi słuchacza. To zdecydowanie bardziej wymagająca skupienia muzyka, która, choć nie pozbawiona melodyjności została tym razem nafaszerowana skomplikowaną złożonością. Zanim złapałem odpowiedni kontekst muzyki, musiałem tego w spokoju posłuchać kilka dobrych razy, by zrozumieć jej istotę.

Muzyczna złożoność w twórczości NASTY SAVAGE nie jest niczym nowym, ale z każdym kolejny materiałem ten band przeistaczał się w prawdziwe Monstrum technicznego kunsztu, przy czym zdaje sobie sprawę, że tak skomplikowana muzyka zawężała grono odbiorców. Na pewno doceniali ten materiał ludzie mający z muzyką do czynienia zawodowo, dostrzegając te wszystkie niuanse i techniczne smaczki, jakość i muzyczną ekspresję, oddalającej się tym samym bardzo od typowej thrash metalowej konwencji. Muzyka NASTY SAVAGE nieustanie ewoluowała, za każdym razem eksplorując dalsze regiony muzycznej ekspresji i znacznie wykraczając poza typowe ramy gatunku, łamiąc wszelkie konwencje i zasady, niczym przy tym się nie przejmując.  Świadomość nieustannego rozwoju popychała zespół w coraz to bardziej odległe regiony, dzięki czemu ich muzyka zawsze była świeża i nowatorska i choć minęło tyle lat od powstania tej płyty, to cały czas zadziwia ona swoją siłą wyrazu, stając się po wielu latach dla wielu przyszłych instrumentalistów prawdziwą biblią.

NecronosferatuS

Savatage

Progresja Warszawa 11.08.2026 photos by Leszek Wojnicz-Sianożęcki

Read More »

Wywiad z ABUSER

Termin muzyczna ekstrema zazwyczaj odnosi się do death, black i grindu. A jednocześnie co parę lat zdarza się jakaś kapela thrashowa, która idealnie pasuje do

Read More »

Wywiad z CENTINEX

Trzydzieści pięć lat działalności, dwie uznane marki szwedzkiego death metalu i ani grama ochoty na odcinanie kuponów. Martin Schulman od dawna udowadnia, że Centinex nie jest pomnikiem dawnych sukcesów, lecz zespołem, który

Read More »