Przejdź do głównej treści

OLDSCHOOL METAL MANIAC

JASMENO – Assemblage of Cinematic Idioms; CD, Tangled Records 2026 

Zanim zdecydowałem się skreślić tych kilka słów na temat Assemblage of Cinematic Idioms, przesłuchałem go niezliczoną ilość razy i zawsze, gdy miałem zabierać się do pisania odkrywały się przede mną kolejne ukryte do tej pory elementy. Im więcej poświęcałem czasu tej płycie, tym jeszcze bardziej wsiąkałem w ten materiał.  

 

Ta niezwykle misternie utkana pajęczyna dźwięków tworzy jedyną w swoim rodzaju zgrabną całość, budując przy tym od samego początku aurę tajemniczości z tym charakterystycznym dreszczykiem emocji. 

 

Kiedy pierwszy raz słuchałem introdukcji będącej wstępem do trwającego nieco ponad 10 minut Synesthesia Imperialis, miałem wrażenie, że słucham ścieżki dźwiękowej filmu grozy – jest w tym wstępie coś intrygującego, magicznego, choć to zaledwie namiastka tego, co kryje się w dalszej części tego bardzo złożonego utworu, emanującego siłą, a jego mocarne gitarowe riffy à la DIMMU BORGIR nadają kompozycji pewnego rodzaju drapieżności. Choć nie jest to nachalne, wszystko jest tu wysmakowane, są tu bardziej nastrojowe, liryczne fragmenty, które poruszają najbardziej wrażliwe struny ludzkiej duszy.  

 

Synesthesia Imperialis zaskakuje swoją wielowymiarowością, tworząc w mistrzowski sposób jedyną w swoim rodzaju atmosferę, wykorzystując przy tym całe bogactwo muzycznego uniwersum, w tym oszałamiające gitarowe wariacje autorstwa Michała Gralla. 

 

Następny A Code of Equivocation, to kolejny tytaniczny utwór na tej płycie – tak wiele się tu dzieje, nie sposób znudzić się tym materiałem. Sławomir Nietupski stworzył bardzo rozbudowane monumentalne  kompozycje, nadając całości  potężnej wyrazistości, tak mocno uwypuklonej podczas tych lirycznych fragmentów, które niczym senne marzenia spowijają słuchacza niewidzialną aurą niesamowitości.  

 

Jest w tym wiele nostalgicznego smutku i piękna, które z niezwykłą łatwością przenika nawet najbardziej niedostępne zakamarki ludzkiej duszy,  

 

Może właśnie dlatego tak trudno wyzwolić się spod władztwa potężnej siły oddziaływania tej muzyki? 

 

Omawiając całość, trudno nie zwrócić uwagi na niezwykłą warstwę liryczną, która potrafi dotknąć słuchacza swoją przenikliwością, nadając tej muzyce zupełnie inny wymiar. 

 

 Liryczna warstwa tych kompozycji ma ogromną moc, co w połączeniu z tym bogactwem  dźwięków  tworzy potężny ładunek emocji, którym nie sposób się oprzeć. 

 

His Rebirth to kolejny atmosferyczny utwór z nietuzinkowymi wokalami Barta Krysiuka, który potrafi w wyjątkowy sposób uchwycić atmosferę utworu i jeszcze bardziej ją uwypuklić  

– to wyjątkowy rodzaj ekspresji wymagający sporej wrażliwości. 

 

 Całość potęguje jeszcze tekst wykonany w rosyjskim języku. Warto również zwrócić uwagę na niemal progresywne partie klawiszy w tym utworze i przepiękną gitarową solówkę, czy wreszcie jedyne w swoim rodzaju elementy flamenco na akustycznej gitarze – te gitarowe ozdobniki sprawiają, że słucha się tego z zapartym tchem. His Rebirth, choć stosunkowo krótki, bo trwający nie co ponad 5 minut, potrafi pozostać na długo w podświadomości, drzemie w tym utworze niezwykła siła. 

 

Jest w tej muzyce sporo progresywnych elementów, ale i słychać tu  wyraźnie wpływy twórczości THERION, ARCTURUS czy DIMMU BORGIR, a przy tym nie jest to kalką żadnego z wymienionych zespołów. 

 

JASMENO udało się stworzyć monumentalne dzieło, które mogłoby spokojnie stawać szranki z klasycznymi dziełami wyżej wymienionych gigantów i wcale nie straciłoby na swojej sile oddziaływania, a to nie lada sztuka stworzyć w dzisiejszych czasach dzieło o podobnej sile oddziaływania. 

 

The Void poprzedzony mroczną introdukcją, to kolejny mocarny utwór z bardzo ciepłym i wyrazistym pulsującym basem. O dziwo, tu nie przeszkadza mi fakt, że perkusja jest programowana, może dlatego, że brzmi bardzo realistycznie.  

Warto również zwrócić uwagę na wyjątkowe wokale Briana Gawaskiego, pozyskanie do zespołu takiego wokalisty, to spory atut JASMENO. 

 

The Provocation ov Fate to kolejny utwór skutecznie przykuwający uwagę słuchacza –  złożone chóralne partie wokalne w połączeniu z na wskroś przenikającymi gitarowymi solówkami i tymi Black metalowymi riffami, tworzą wybuchową mieszankę.  

 

Tak wiele się tu dzieje, wszystko niezwykle płynnie przenika się nawzajem po to, by na koniec bez trudu wedrzeć się w najdalsze zakamarki ludzkiej podświadomości, pozostawiając po sobie trwały ślad – jest w tym piękno i majestat zarazem smutek. 

 

Całość albumu zamyka Seduced by Ambiguity, również poprzedzony rozbudowanym orkiestralnie wstępem.  

I w tym utworze wyczuwam spory wpływ twórczości THERION – w obu przypadkach połączenie orkiestrowych elementów z metalem doskonale się sprawdza. 

 

Bardzo ubolewam, że JASMENO jest studyjnym projektem, wyobraźcie sobie teraz, jak wyglądałby koncert tej metalowej opery?  

Już sama muzyka poraża swoją siłą, a co dopiero, gdyby jeszcze dodać do tego odpowiednią oprawę i zaprosić tych wszystkich muzyków, którzy brali udział w tym niezwykłym projekcie? 

 

Te cztery lata tytanicznej pracy, jaką wykonał JASMENO, przyniosło niezwykle udany efekt.  

Nie było to łatwe zadanie, zważywszy, ile osób było zaangażowanych w ten projekt. 

 Mimo wielu przeszkód szczęśliwie udało się doprowadzić ten wyjątkowy materiał do końca i choć sam na co dzień nie słucham takiej muzyki, zawartość Assemblage of Cinematic Idioms bardzo mnie porwała. 

 

 Jest w tym coś, co sprawia, że cały czas chce się tego słuchać. Nie znudziło mi się to mimo faktu, że od kilku tygodni słuchałem tego niezliczoną ilość razy, a im więcej słucham tej płyty, tym jeszcze bardziej nasila się we mnie chęć słuchania tej muzyki –  takie rzeczy nie zdarzają się z byt często. 

Może dzieje się tak za sprawą tego, że ta muzyka emanuje bardzo pozytywną energią? 

 Ludzie obdarzeni odpowiednią wrażliwością odczują to na pewno i choć sama płyta jest przepełniona nostalgią i smutkiem, ma w sobie spore pokłady pozytywnej energii. 

 

Aby uświadomić Wam, jak był to złożony projekt, pozwoliłem sobie wymienić osoby, które brały udział w realizacji Assemblage of Cinematic Idioms. 

 

Podstawowy Skład JASMENO tworzą: 

Brian Gawaski – wszystkie wokale nagrane w Wrong Planet Studio (Howell, USA), 

Michał Grall – wszystkie gitary nagrane w Larg Sound Studio (Gdynia, Polska), 

Artur Olkowicz – elektryczny i bezprogowy bas nagrany w Talisac Studio (Banino, Polska), 

Sławomir Nietupski – orkiestracje, syntezatory, fortepian i programowanie nagrane w Talisac Studio (Banino, Polska). 

 

Goście specjalni: 

Bartłomiej Krysiuk – wokale nagrane w Wem Studio (Białystok, Polska) przez Marka Kubika, 

Piotr Fiłonowicz – gitary elektryczne nagrane w Lemon Sounds Studio (Banino, Polska), 

Marc Grewe – wokale nagrane w Tonstudio (Berlin, Niemcy) przez Marca Wüstenhagena, 

Sławomir „Slavo” Maryniewski – wokale nagrane w Fader Up Studio (Gdynia, Polska) przez Marcina Kudelskiego, 

Mariusz Domaradzki – gitary elektryczne nagrane w Larg Sound Studio (Gdynia, Polska), 

Lecia Louise – elektryczne i akustyczne gitary oraz wokale nagrane w Magic Carpets Studio (Brisbane, Australia), 

Jakub Wagner – gitary flamenco nagrane w Ramtamtam Studio (Sopot, Polska) przez Rafała Serwatkę, 

Yusaf Parvez – wokale i elektryczne gitary nagrane w Supervillain HQ Studio (Oslo, Norwegia), 

Snorre Ruch – wokale nagrane w E39 Studio (Valsøyfjorden, Norwegia), 

Joanna Żondłowska – wokale nagrane w Pink Flower Studio (Pępowo, Polska), 

Marek Depa – elektryczne gitary nagrane w Young Rock Studio (Kwidzyn, Polska), 

Sasha Janowicz – wokale nagrane w SJ Studio (Brisbane, Australia), 

Robert Kołakowski – syntezator nagrany w No Name Studio (Banino, Polska), 

Tomasz Andrzejewski – elektryczne gitary nagrane w FanThomas Studio (Hażlach, Polska), 

Łukasz Kowalski – elektryczne gitary nagrane w Black Smith Studio (Grudziądz, Polska), 

Ryszard Kramarski – syntezator nagrany w Lynx Studio (Kraków, Polska), 

Teksty: Izabela Turska-Kamrowska, Brian Gawaski i Sławomir Nietupski. 

 

Na koniec dodam jeszcze, że Assemblage of Cinematic jest pewnego rodzaju hołdem dla twórczości zmarłego w 1999 roku Władysława Hasiora, który jest źródłem inspiracji Sławomira Nietupskiego – sprawcy tego wyjątkowego tworu, jakim jest JASMENO. 

 

11 września tego roku będzie miała miejsce premiera Assemblage of Cinematic Idioms. To trzeci album sygnowany logo JASMENO, jeśli nie mieliście okazji wcześnie zapoznać się z dokonaniami tego projektu, koniecznie sięgnijcie po ten album. Gorąco Wam go polecam! 

 

NecronosferatuS 

Wywiad z ABUSER

Termin muzyczna ekstrema zazwyczaj odnosi się do death, black i grindu. A jednocześnie co parę lat zdarza się jakaś kapela thrashowa, która idealnie pasuje do

Read More »

Wywiad z CENTINEX

Trzydzieści pięć lat działalności, dwie uznane marki szwedzkiego death metalu i ani grama ochoty na odcinanie kuponów. Martin Schulman od dawna udowadnia, że Centinex nie jest pomnikiem dawnych sukcesów, lecz zespołem, który

Read More »